piątek, 20 września 2013

Brighton, Londyn, Dover...

Jak już wiecie w poniedziałek wróciłam z Angli, niestety nie miałam czasu dodać wcześniej postu, więc dodaję go teraz. W Angli było po prostu  FE-NO-ME-NAL-NIE.  Od zawsze podobała mi się Angli i marzyłam, żeby tam pojechać, ale gdy to wszystko zobaczyłam na żywo to zakochałam się w tym kraju na dobre i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś znowu tam pojadę. <3 Jak wiecie mieszkałam w Brighton u mojego brata(cudne miasteczko), jednak najbardziej spodobał mi się Londyn, odwiedzenie tego miasta należało do jednego z moich największych marzeń i nadal nie mogę uwierzyć, że się spełniło. W ogóle cały ten wyjazd do Angli był moim marzeniem. Wiedziałam, że spodoba mi się ten kraj, ale nie wiedziałam, że może spodobać mi się aż tak bardzo, ta kultura, ci ludzie, ten krajobraz, normalnie CUDO. Nadal nie mogę jeszcze dojść do siebie po tym wszystkim. Spowrotem z Dover wracaliśmy promem do Francji, a z Francji przez Belgię, Holandię i Niemcy aż do Polski co zajęło nam około 13 godzin samej jazdy z Francji(męcząca podróż) I w Polsce byliśmy już około 14  w poniedziałek, a we wtorek już szłam do szkoły. We wtorej jeszcze było spokojnie, w środę sprawdzian z geografii (tak, już, ponieważ z każdego przedmiotu mamy takie jakby sprawdziany na temat tego czego się nauczyliśmy w zeszłym roku, a że my nie mieliśmy w 6 klasie geografii to mieliśmy ten test z przyrody). Wczoraj mieliśmy Inaugurację sportowego roku szkolnego czy coś i biegaliśmy na 800... -.- A dzisiaj ten test sprawdzający z J. Angielskiego. 


Buckingham Palace ;)




A tu zobaczcie kogo spotkałam w parku ;)





Ta siła w płucach! ;>>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz