czwartek, 29 sierpnia 2013

Szklarska Poręba

Heiii. Bardzo przepraszam was znowu za moją nieobecność, ale sami wiecie, że kończą się już wakacje i chcę jak najlepiej wykorzystać jeszcze ten czas. Więc jak wiecie w weekend byłam w Nowym Tomyślu na Jarmarku i było b. fajnie ;). Wróciliśmy do domu w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek była u mnie Julia i trochę sobie razem zamulałyśmy, we wtorek znowu przyszła do mnie Julia, tylko tym razem odrazu na noc. No i jeszcze nawiązując do tytułu to dzisiaj byłam w Szklarskiej Porębie, trochę może się wam to wydawać trochę dziwne i śmieszne jechać tak daleko tylko na jeden dzień, z resztą mi się tak samo na początku wydawało, ale teraz stwierdzam, że było naprawdę fajnie! Nie mogę przyjąć do wiadomości tego, że to już ostatnie dni wakacji i już niedługo do szkoły, ale póki co to cieszę się jeszcze tymi wakacjami, a o szkołę się już aż tak bardzo nie martwię, gdyż za każdym razem jak tylko przypomni mi się szkoła, to nie zamartwiam się na zapas, bo wiem, że będą tam Marianna i Julia, dzięki którym ten rok szkolny na pewno nie będzie nudny i one zrobią wszystko by umilić mi ten czas, ale oczywiście znając je nie obędzie się bez rycia mi psychiki XD A tak w ogóle to wiem, że wy to teraz czytacie i chciałam was bardzo, ale to bardzo podziękować za to, że jesteście i chciałam wam powiedzieć, że was uwielbiam :* 
Na razie tylko jedno zdjęcie, gdyż reszta mi się dopiero wgrywa na komputer ;)

piątek, 23 sierpnia 2013

Jarmark.

Cześć! ;) No więc jak sama nazwa postu mówi jutro jadę na Jarmark Chmielo -Wikliniarski do Nowego Tomyśla.  ten Jarmark trwa od dzisiaj aż do niedzieli, ja również zostanę tam do niedzieli, z tym że dopiero od jutra, więc post będzie dopiero w poniedziałek, ewentualnie w niedziele wieczorem.  Naprawdę jeśli ktoś mieszka blisko to serdecznie zapraszam, ta impreza jest tylko raz w roku, a naprawdę super zabawa, co roku ktoś inny przyjeżdża, np. w tym roku będzie Pectus, jakiś kabaret i Eleni. Ten jarmark jest to coś na zasadzie takiego miejskich dożynek, tylko, że to dużo większa i dużo lepsza impreza ;). Jeśli by ktoś z was wybiera się tam po raz pierwszy i boi się, że nie trafi to naprawdę nie ma się czym martwić, gdyż to jest w parku, a do parku łatwo trafić, a poza tym będzie tak głośno, że w całym Nowym Tomyślu będzie słychać gdzie to jest.




A jeszcze odnośnie  postów w następnym tygodniu to zastanawiam się nad zrobieniem postu "back to school" gdzie pokazałabym wam moje wszystkie rzeczy do szkoły, jeśli podoba Ci się ten pomysł to skomentuj, jeśli nie to też zapraszam do skomentowania :).

czwartek, 22 sierpnia 2013

Fryzjer.

heiii! Przepraszam, że dzisiaj znowu tak późno post, ale w tych godzinach mam najwięcej luzu i najlepiej mi się piszę. Dzisiaj wstałam już o 9, bo o 10 jechaliśmy na targ z zamiarem kupienia zeszytów do szkoły i innych równie ważnych do szkoły rzeczy, niestety takowych tam nie znalazłam, ale zaopatrzyłam się w nowe spodnie i kilka jeszcze innych drobniejszych rzeczy, a zeszyty kupiłam w sklepie papierniczym. Ale nawiązując do tytułu postu, jak już się pewnie domyśliliście to byłam dzisiaj u fryzjera na podcięcie i pocieniowanie moich włosów, a efekty zobaczcie : 


Wiem, że może moje zdjęcia na blogu nie są zbyt wyraźne, ani jakiejś super jakości, ale to tylko przez jakiś czas, bo obecnie nie mam dostępu do aparatu.










Tak się ostatnio zastanawiam czy nie chcielibyście, żeby mój blog stał się bardziej taki "modowy" tzn., że będę wam dodawać zdjęcia rzeczy jakie sobie kupiłam lub robiła jakieś outfity, jeśli chcecie, żeby tak było to piszcie, tu albo na asku.
Przypominam: każda uwaga na temat mojego blogu motywuje! ;)

środa, 21 sierpnia 2013

11 days to school



Heej! Dzisiaj będzie taki trochę nietypowy post ;) Jak już sam tytuł mówi zostało nam już tylko 11 dni wakacji, więc życzę wam żebyście je przeżyli tak, żeby to nie były te "ostatnie, smutne dni" przed szkołą, a raczej żebyście je zapamiętali, że w samej końcówce wakacji przeżyliście coś wspaniałego. :)


 Tak się zastanawiałam czy czasami któreś z was szperało może w jakiś szafach gdzie nigdy nie zaglądaliście, lub jakiś pudłach z młodości waszych rodziców, ale jeśli nie to naprawdę zachęcam(oczywiście jeśli rodzice pozwolą), bo można tam naprawdę tyle fajnych rzeczy znaleźć! Ja tak zrobiłam i znalazłam peeeełno starych książek (*u*)
, a jako, że je wprost uwielbiam czytać to te znaleziska naprawdę mile mnie zaskoczyły, gdyż czasami naprawdę warto poczytać takie starsze rzeczy, bo się można z tego dużo dowiedzieć. Osobiście czytam książkę (właśnie z tej sterty starych książek mamy) Hanny Ożogowskiej ,,Za minutę pierwsza miłość'' naprawdę bardzo fajna książka, opowiadająca o dziewczynie, która po wakacjach idzie do 7 klasy(czyli naszej 1 gimnazjum). Z zaciekawieniem czytam tą książkę, gdyż na c odzień nie dowiaduję się jak to było kiedyś, a z tej książki takie właśnie rzeczy mogę się dowiedzieć. jak to było gdy nie było telefonów, komputerów i innych współczesnych wynalazków, a gdy dzieci zachwycały się PARASOLEM. Trochę to może się wydawać dziwne jak taki zwyczajny parasol może być czymś niezwykłym, bo praktycznie każdy w naszych czasach go ma, a jednak dla dzieci w tamtych czasach to było coś wspaniałego, bo taki parasol mogły mieć tylko osoby zamożne. Naprawdę jeszcze raz zachęcam was do poproszenia rodziców o pokazanie takich rzeczy, oczywiście nie chodzi mi jakieś pamiętniki ani inne "wartościowe" rzeczy, tylko tak jak ja znalazłam książki i inne.
Jak już mówiłam nie powinno już być takich dużych odstępów jak kiedyś, planuję dodawać posty co dwa dni, bo czasami codziennie nie ma o czym pisać, chociaż niekiedy będą się pojawiać posty codziennie (mam nadzieję, że nie będzie to wam przeszkadzać),a nawet już na jutro planuję kolejny post. Tylko mam do was ogromną prośbę jeśli są tu tacy moi stali czytelnicy, to proszę was żebyście czasami coś skomentowali jeśli się wam podoba, jeśli nie to chociaż skrytykowali, bo to dużo ułatwi mi pracę, a poza tym każdy taki komentarz na moim blogu bardzo motywuje, bo wiem, że mam dla kogo pisać :)